Roku Pańskiego 2026, od dnia dwudziestego szóstego miesiąca lipca aż do dnia wtórego miesiąca sierpnia, fr. Igor SALMIČ, Wikariusz generalny Zakonu naszego, nawiedził braci naszych, którzy w ziemi Górnej Bawarii, w Niemczech, przebywają. I był między nimi czas wielkiej radości, braterstwa i wspólnego przebywania, a takoż spotykał się z ludem wiernym, który w tamtejszych parafiach Panu Bogu służy.

Jest to kraina wielkiej urody, pełna gór wysokich, dolin zielonych i widoków wielce cudownych, które Pan Bóg stworzył ku pociesze człowieczej. A w onej krainie mieszkają i pracują Bracia Mniejsi Konwentualni, mając swe klasztory w Grabenstätt, Chieming, Haar i Höslwang. Z owych miejsc wychodzą ku ludowi, sprawując posługę duszpasterską i głosząc słowo Boże.
Bracia nasi wielce radzi są, gdy kto ich nawiedza, lecz nade wszystko ucieszyli się z przybycia Wikariusza generalnego, albowiem ujrzeli w tym znak szczególnej łaski i braterskiej więzi. Przeto przyjęli go z wielką radością i wdzięcznością.
A przez dni one, które razem przeżywali, modlili się społem, rozmawiali po bratersku i dzielili się tym, co każdy w sercu swoim nosił. Chodzili też po drogach i ścieżkach między górami, podziwiając dzieła Stworzyciela, a nawiedzali także klasztory, w których bracia nasi mieszkają. I przez to poznawali się jeszcze lepiej, a więź między nimi umacniała się w duchu franciszkańskiego braterstwa.
Lecz szczególnie pamiętnym stał się dzień, gdy Wikariusz generalny przewodniczył Mszy Świętej pod gołym niebem przy kościele Streichenkirche, to jest przy kościele świętego Serwacego, który od dawien dawna jest miejscem pielgrzymowania. Kościół ów stoi w miejscowości Streichen, w gminie Schleching, w ziemi Traunstein.
I stała się tam rzecz wielce piękna: albowiem pośród gór i zielonych wzgórz zgromadziło się więcej niźli sto osób wiernych z naszych parafii, aby wspólnie słuchać słowa Bożego i uczestniczyć w Najświętszej Ofierze. Wikariusz generalny sprawował Eucharystię, a lud wierny z wielką pobożnością modlił się wraz z braćmi.
I było to spotkanie pełne pokoju i radości. Góry i lasy świadczyły o wielkości Stworzyciela, lud Boży ukazywał żywotność wiary, a bracia, zgromadzeni jako jedna rodzina, dawali świadectwo temu, iż Ewangelia Chrystusowa nadal żyje pośród ludzi.
Przeto można rzec, iż nawiedzenie owo było znakiem obecności Boga między nami i przypomnieniem, że misja nasza nie ustaje, jeno z dnia na dzień winna być podejmowana z nową gorliwością, ku chwale Boga i pożytkowi ludu Jego.

Fr. Ioan LUPU